Mark Tremonti: Koncert rockowy to nie miejsce na nagrane wcześniej ścieżki

/ 19 grudnia, 2016

Występ na żywo to występ na żywo, nie ma tam miejsca na odtwarzanie czegokolwiek – twierdzi Mark Tremonti. To właśnie różni koncert rockowy od koncertu popowego. Muzyk opowiedział o tym szerzej podczas wywiadu dla „From Hero to Zero”.
 

Nigdy nie mieliśmy wspierających ścieżek. Jeśli jesteś gwiazdą popu, to może działać, ale w przypadku rockowego zespołu chcę słyszeć prawdziwą perkusję, prawdziwe gitary i prawdziwy wokal. Nie chcę słuchać żadnych nagranych ścieżek.

 
Alter Bridge ma na to prostą receptę.
 

Podczas nagrań upewniamy się, że potrafimy zagrać wszystko na żywo bez żadnych przekłamań. (…) Jedyne ścieżki, które odtwarzamy, to wstępy do utworów, gdy nie potrafimy grać na jakimś instrumencie.

 
Podczas koncertu tego zespołu 16 listopada tego roku w Katowicach mogliście zauważyć, że Amerykanie odtwarzają coś jeszcze – nagrania wideo. Dbają również o światło, które uzupełnia muzykę.
 
Więcej o innych tajnikach muzycznego biznesu znajdziecie w poniższej rozmowie.
 

ud

KOMENTARZE

Przeczytaj także