Gitarzysta AC/DC przyznaje, że jest jedna piosenka, której nagrania żałuje. Wielu fanów jej nie zna.
AC/DC słynie z bardzo konsekwentnego trzymania się swojego stylu. Ale grupa zaliczyła kila skoków w bok w swojej karierze. Jednego z nich żałuje do dzisiaj.
Angus Young w wywiadzie dla „Vulture” przyznał:
Na naszej pierwszej płycie „High Voltage” nagraliśmy piosenkę pod tytułem „Love Song”. Była bardzo nie w naszym stylu. Nie wiem, czy próbowaliśmy parodiować piosenki miłosne, bo Bon Scott napisał tekst. Człowiek, który dla nas pracował w wytwórni powiedział, że taką łagodną muzykę gra lokalne radio i jeśli wydamy ten kawałek, puszczą go w radiu. Pamiętam, że sobie pomyślałem: Kto o zdrowych zmysłach chciałby puścić taki kawałek? Mieliśmy szczęście, bo stacje radiowe, które nas znały, wiedziały, że tak nie gramy i puszczały utwór z drugiej strony płytki, „Baby Please Don’t Go”. Zaliczyliśmy przebój ze strony B. To nas uratowało.
„Love Song” trafił tylko na australijskie wydanie „High Voltage”. Nie dostał się na inne edycje płyty. Fani mogą go znać natomiast ze składanki „Backtracks” wydanej w 2009 roku.

