17 lipca supergrupa BEAT zagrała na zamku w Ćmielowie. Fani usłyszeli repertuar legendarnego zespołu King Crimson.
Kilka tysięcy osób stawiło się w nowym miejscu koncertowym – Stratocastle czyli odrestaurowanym zamku w Ćmielowie, by posłuchać muzyki King Crimson. W mistrzowskim wykonaniu.
Na czele supergrupy BEAT stoi Adrian Belew. Przynajmniej na scenie, gdzie pełni rolę frontmana i konferansjera, z nieodłącznym uśmiechem, widać że sprawia mu to radość. Obok niego inny weteran, Tony Levin, grający na sticku, klasycznym basie, a przy okazji robiący zdjęcia kolegom i publiczności. Do tego Steve Vai, który nie tylko podołał partiom Roberta Frippa, ale dołożył do nich swoją choreografię – szalał zwłaszcza w „The Sheltering Sky”. Wreszcie Danny Carey, który oprócz zwykłych partii dodaje mnóstwa barw na perkusjonaliach, również na froncie sceny, jak w „Waiting Man”. To na początku drugiego setu, bo koncert przedzielony był przerwą.
Udana inauguracja placówki, w której oprócz występów można podziwiać rockowe muzeum z setkami gitar i pamiątek po słynnych muzykach.
Poniżej galeria z koncertu BEAT w Ćmielowie.
