Billy Joel pierwszy raz stanął na scenie od czasu diagnozy choroby mózgu

/ 3 stycznia, 2026
fot. slgckgc

Billy Joel zaśpiewał publicznie po raz pierwszy od czasu diagnozy neurologicznej.


W piątkowy wieczór Billy Joel niespodziewanie dołączył do grupy Turnstiles, czyli tribute bandu grającego jego utwory.

Był to jego pierwszy występ przed publicznością od maja, kiedy odwołał całą trasę koncertową z powodu problemów zdrowotnych związanych z chorobą mózgu, która wpływa na utrzymanie równowagi. Joel pojawił się na scenie w czarnej czapce i zimowej kamizelce, poruszając się z pomocą laski. Zasiadł przy fortepianie i razem z Turnstiles wykonał utwory „Big Shot” oraz „We Didn’t Start the Fire”. Na scenie towarzyszyła mu żona, Alexis Roderick.

Jak się okazało, występ był całkowicie spontaniczny. Tuż przed rozpoczęciem pierwszego utworu Billy Joel zażartował, mówiąc do publiczności:

Nie planowałem dziś pracować.

W trakcie „We Didn’t Start the Fire” artysta na moment potrzebował podpowiedzi w tekście, jednak z pomocą zespołu szybko wrócił na właściwe tory.

Fragment występu, uchwycony przez fanów, można zobaczyć poniżej:

Gdy Billy Joel schodził ze sceny razem z rodziną, stały wokalista Turnstiles nie krył emocji, mówiąc:

Chyba śnię. Uszczypnę się. To musiało się wydarzyć prędzej czy później, prawda? Chcemy zobaczyć cię znowu na scenie!

Mimo przerwy koncertowej Billy Joel pozostawał w 2025 roku obecny w przestrzeni publicznej. Latem premierę miał dwuczęściowy, dobrze oceniany dokument HBO „Billy Joel: And So It Goes”, który przyciągnął przed ekrany nie tylko wiernych fanów artysty, ale także widzów wcześniej niezwiązanych z jego twórczością.

Artysta zapewniał także, że pomimo diagnozy wodogłowia normotensyjnego, radzi sobie dobrze, a fizjoterapia przynosi efekty.

KOMENTARZE

Przeczytaj także