Blur nie spieszą się z reaktywacją. Alex James wskazał powód

/ 23 czerwca, 2026
fot. Reuben Bastienne-Lewis

Alex James odniósł się do możliwości kolejnego powrotu Blur i przyznał, że na razie zespół nie spieszy się z podejmowaniem decyzji. Basista uważa, że najpierw swoją historię powinni dopisać Oasis.


W audycji Radio X muzyk został zapytany o szanse na ponowne spotkanie Blur. Przy okazji wspomniał, że był obecny na wielkim koncercie Gorillaz na stadionie w Londynie, który odbył się 20 czerwca.

Mówiąc o występie projektu Damona Albarna, James nie krył zachwytu. Następnie porównał swoje odczucia do finału filmu „La La Land”:

Absolutnie dali radę. Pójście na koncert Gorillaz jest trochę jak ten moment z „La La Land”. Wiecie, ta scena pod koniec, kiedy bohaterka idzie zobaczyć postać graną przez Ryana Goslinga. Emma Stone spotyka Ryana Goslinga i oboje żyją swoim wymarzonym życiem, ale nie są już razem.

Gdy prowadzący zauważył, że Blur wciąż mają się dobrze, James przypomniał, że ostatnie koncerty grupy odbyły się ponad trzy lata temu. Właśnie wtedy grupa zagrała dwa wielkie koncerty na Wembley Stadium w Londynie. Później muzycy zakończyli reaktywację występami na festiwalu Coachella w 2024 roku.

Pytany o kolejne spotkanie zespołu, basista odwołał się do trwającego powrotu Oasis:

Myślę, że musimy pozwolić Oasis najpierw załatwić swoje sprawy, zanim w ogóle zaczniemy się nad tym zastanawiać.

Była to wyraźna aluzja do trasy „Live ’25” oraz spekulacji o kolejnych koncertach Oasis w 2027 roku. Pod koniec ubiegłego roku Liam Gallagher zapowiadał, że grupa nie ruszy ponownie w trasę przed 2027 rokiem. Wiosną sugerował jednak, że zespół zagra w przyszłym roku w Rzymie. Pojawiały się również doniesienia o europejskiej trasie, możliwym powrocie do Knebworth, rezydencji w Manchesterze oraz kolejnych koncertach na Wembley.

KOMENTARZE
Tagi:

Przeczytaj także