Płyta, która podzieliła blackmetalowe środowisko była przejawem nonkonformizmu ze strony Mayhem.
W 2000 roku Mayhem powrócił z albumem „Grand Declaration Of War”. Wydany sześć lat po kultowym „De Mysteriis Dom Sathanas” album pokazał zupełnie inne oblicze norweskiej legendy black metalu. Nie wszyscy fani zaakceptowali ten kierunek.
Mayhem dał się poznać jako zespół, który nie robi tego, co się po nim oczekuje i lubi zaskakiwać. Grand Declaration Of War był kolejnym przykładem nieskrępowanej ewolucji. Sześć lat po De Mysteriis Dom Sathanas jego styl kopiowany był przez niezliczone grupy z całego świata, Mayhem więc poszedł w inną stronę. Zaczął tworzyć black metal techniczny, surowy, futurystyczny. Marszowe rytmy, ponure deklamacje i budujące napięcie gitary w A Grand Declaration Of War zwiastują, że idzie nowy Mayhem, który nie bierze jeńców.
Tutaj czad bardziej opiera się na precyzji niż na budowaniu klimatu. Karkołomne partie w In The Lies Where Upon You Lay miejscami bliższe są wyrachowaniu Morbid Angel niż kolegom ze sceny blackmetalowej. To wszystko koresponduje z tekstami, które tym razem bezpośrednio atakują chrześcijaństwo (Chrześcijaństwo, religia litości, Bóg chorych), a Maniac niczym nietzscheański kaznodzieja nawołuje: Musimy wznieść się ponad litość/ Ponad oszukiwanie samego siebie jako prawo.
Muzycznie Mayhem kombinuje nie tylko w ramach gatunku, a lubi go wręcz łamać. Tu największe kontrowersje wzbudził utwór A Bloodsword And A Colder Sun (Part II Of II) – oparty na elektronicznym, triphopowym rytmie, z wyraźną elektroniką i szeptem Maniaca. To ma być black metal?! – oburzali się ortodoksi zapominając, że pierwszą epkę zespołu otwierała przecież kompozycja elektroniczno-industrialna. Ciekawymi poszukiwaniami pochwalić może się też Completion In Science Of Agony (Part I Of II) – pełno w nim zawiłych, połamanych dźwięków, choć punktem wyjścia jest powtarzany tryton niczym w Black Sabbath podawany w różnych formach i z różnym natężeniem.
Grand Declaration Of War jest płytą oryginalną. Przełamującą schematy black metalu. Jedyną taką, którą nagrał Mayhem. Przez jednych znienawidzoną za zbyt dalekie odejście od korzeni, przez innych docenianą za nonkonformizm.
W 2018 roku płyta ukazała się w specjalnej reedycji z nowym, „brudniejszym” miksem.
Historię Mayhem, omówienie całej dyskografii i liczne ciekawostki znajdziesz w marcowym numerze „Teraz Rocka” dostępnym w sprzedaży, w którym Mayhem poświęciliśmy wkładkę.
MARCOWY TERAZ ROCK – KUP ONLINE


