Ostatni koncert zespołu Bon Jovi został przerwany tuż po wykonaniu jednego z największych przebojów.
Zespół Bon Jovi powrócił w tym roku na trasę po wieloletniej przerwie spowodowanej problemami z głosem jego lidera.
23 lipca odbył się kolejny, ósmy już, koncert w nowojorskim Madison Square Garden. Jon Bon Jovi od początku narzekał na problemy z głosem. Przed wykonaniem utworu „Livin’ On A Prayer” powiedział:
Zaśpiewam jeszcze jedną piosenkę i potrzebuję waszej pomocy. Może będę musiał odpuścić, bo cierpię.
Zespół zagrał piosenkę, choć słychać było, że Jon Bon Jovi ma problemy z wydobywaniem dźwięków. Po zakończonym utworze powiedział:
Przykro mi, ale muszę iść. Dobranoc. Nie wyrzucajcie biletów, coś wymyślimy. Pomyślimy, na kiedy przełożyć ten koncert. Ale na dziś muszę odpuścić. Czuję się świetnie. Zobaczymy się wkrótce.
Po czym zespół zszedł ze sceny i już na nią nie powrócił.
Zespół w planach miał jeszcze jeden koncert w Madison Square Garden, 26 lipca, ale nie wiadomo jeszcze czy odbędzie się zgodnie z planem.
