Bruce Dickinson mówi o swojej nowej płycie: Ciężka jak cholera

/ 10 sierpnia, 2026
fot. John McMurtrie

Wokalista Iron Maiden opowiedział czego możemy spodziewać się po jego nowym solowym albumie.


Bruce Dickinson przed wyruszeniem w tegoroczną trasę koncertową z Iron Maiden, ukończył nagrania nowego solowego albumu.

W wywiadzie dla „VSX” Dickinson odsłonił rąbka tajemnicy odnośnie nowej płyty:

W przyszłym roku ukaże się moja nowa płyta, nowy solowy album. Jest w pewnym sensie odrębny. Jest tam jeden utwór, który ma coś wspólnego z „Mandrake”. Album jest ciężki jak cholera. Staram się nie powtarzać – nie dlatego, że to złe. Chcę iść dalej i nadać rzeczom inny wymiar. To tak, jakbyś miał niesamowitą dziewczynę i zaczął myśleć: „Tak, trochę się nudzę” albo coś w tym stylu. Po prostu przyciemnij światło i skieruj je w inną stronę, a zobaczysz stronę, która sprawi, że pomyślisz: „O mój Boże, ona jest absolutnie niesamowita”. Tylko czerwone światło, zielone, czy cokolwiek innego, i widzisz tę samą osobę w innym świetle. Muzyka to coś, czego starasz się nie trzymać zbyt mocno w jednym formacie. Staram się ją urozmaicać tak bardzo, jak to możliwe.

Nowy album Bruce’a Dickinsona ma ukazać się na początku 2027 roku. Co jeszcze wiemy na temat nowej płyty? Wiadomo, że nagrania odbywały się w Studio 606 w Kalifornii, należącym do Dave’a Grohla. Wiemy też, kto gościnnie wystąpi na płycie.

Gitarzysta zespołu Sepultura, Andreas Kisser, opublikował na Instagramie zdjęcie ze studia, na którym wraz z Dickinsonem gra na bębnach. Podpisał je słowami:

To prawdziwy zaszczyt uczestniczyć w pracach nad nowym albumem wielkiego mistrza metalu. Bruce Dickinson to gentleman i prawdziwa legenda!

Na serii zdjęć widać też Dave’a Grohla, a na swoim profilu wokalista Sepultury, Derrick Green również wrzucił zdjęcie ze studia z Dickinsonem, choć nie wyjawił, czy pojawi się na jego płycie.

KOMENTARZE

Przeczytaj także