Charli XCX odniosła się do krytyki, jaka pojawiła się po jej udziale w afterparty zorganizowanym po berlińskiej premierze filmu „The Moment”.
Wydarzenie wzbudziło kontrowersje ze względu na rzekome powiązania organizatorki imprezy z rosyjskim rządem.
Brytyjska artystka zabrała głos w czwartek, publikując oświadczenie na Instagram Stories. W krótkiej wiadomości napisała:
Cześć wszystkim. Dla jasności – ani ja, ani mój zespół nie byliśmy świadomi żadnych rzekomych powiązań związanych z imprezą w Berlinie. Chciałabym skorzystać z okazji, aby powiedzieć, że sprzeciwiam się okrucieństwom popełnianym przez rosyjski rząd w Ukrainie i solidaryzuję się z narodem ukraińskim.
Oświadczenie pojawiło się po doniesieniach serwisu United24 Media, według których afterparty organizowała rosyjska modelka i DJ-ka Anastasia Szewcowa. Media wskazywały, że jest ona córką Żanny Szewcowej, prezeski Fundacji Traditsiya finansowanej przez rosyjski rząd. Teoretycznie zadaniem fundacji jest promowanie rosyjskiej kultury.
Domniemane rodzinne powiązania wywołały krytykę części komentatorów w kontekście inwazji Rosji na Ukrainę rozpoczętej w 2022 roku. Sama Anastasia Szewcowa odniosła się do sprawy w osobnym oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych, zaprzeczając jakimkolwiek związkom politycznym. Podkreśliła, że od czterech lat mieszka i pracuje na zachodzie:
Członkowie mojej rodziny mieszkają w Rosji, Białorusi i Ukrainie. Obecna tragedia dotyka mnie osobiście i bardzo głęboko. Nigdy nie życzyłabym nikomu krzywdy, przemocy ani cierpienia. To, co się dzieje, jest bolesne dla milionów rodzin, w tym mojej.
Film „The Moment”, wyreżyserowany przez Aidana Zamiriego, to mockument przedstawiający Charli XCX w przerysowanej wersji samej siebie, mierzącej się z nagłym wzrostem popularności w erze albumu „Brat”.

