Clown ze Slipknota opowiedział, jak poznał płytę, która na zawsze odmieniła jego życie.
Shawn „Clown” Crahan opowiedział w podcaście „Tetragrammaton” o swojej muzycznej przygodzie. Muzyk Slipknota sięgnął pamięcią do czasów, gdy odkrył płytę, która na zawsze odmieniła jego życie.
Clown wspomina, że była to płyta „Dynasty” zespołu Kiss:
Szedłem z mamą przez galerię handlową i wystawili w witrynie płyty winylowe. Wszystkie nowe wydawnictwa. To srebro i czerń „Dynasty” Kiss przyciągnęło moją uwagę. Zatrzymałem się i gapiłem się w Gene’a Simmonsa. Mama zapytała, czy mi się to podoba. Powiedziałem, że tak. Odparła: „Przyjrzyjmy się mu”. Zapytała co mi się w nim podoba. Odpowiedziałem: „Chcę tak wyglądać. To ja. Gdybym nosił makijaż, wyglądałbym jak ten facet”. Mama powiedziała, że jeśli chcę to kupi mi tę płytę. Wróciliśmy do domu. Potrafiłem już obsługiwać gramofon, bo słuchałem płyt mamy, ale pamiętam, że po prostu siedziałem i oglądałem „Dynasty”. A jestem jedynakiem i moja wyobraźnia jest bujna. Siedziałem tam i wyobrażałem sobie tę muzykę. Rodzice zaczęli kupować mi płyty. Kolejny był „Destroyer”, a potem tata z podróży przywiózł „Alive II” i gdy zobaczyłem zdjęcie Gene’a we krwi zrozumiałem, że to nie są zwykli goście w makijażach.
W ostatnich miesiącach Slipknot przypomnieli o sobie także muzycznie. W kwietniu zespół wydał długo zapowiadany album „Look Outside Your Window” (pod szyldem War), który trafił do sprzedaży z okazji Record Store Day 2026. Płyta była zapowiadana od 2019 roku jako eksperymentalny, psychodeliczny projekt nagrany jeszcze około 2008 roku.
