Czad i emocje: Black Label Society na Mystic Festival [GALERIA]

/ 6 czerwca, 2026
fot. Robert Filipowski

Gwiazdą drugiego dnia festiwalu był Black Label Society. Zespół zagrał na dużej scenie 5 czerwca.


Zakk Wylde wyskoczył zza kotary z telefonem w ręku, żeby sfilmować oczekujących fanów. A gdy kurtyna opadła już z gitarą na podium wymachiwał włosami w charakterystycznej pozie. Latający wokół niego dron pozwalał na ekranie obejrzeć go ze wszystkich stron. Lata lecą, a Black Label Society nadal taki sam – grooviasty, stonerowy, dynamiczny i czaderski. Pełen charakterystycznych riffów i nosowego śpiewu Zakka.

Ostre kawałki przedzielane były nostalgicznymi – In This River, do którego Zakk zasiadł do fortepianu popijając z kubka kawę jest hołdem już nie tylko dla Dimebaga ale i dla Vinniego Paula – obaj widnieli na ekranie. Ozzy’s Song – wiadomo. Wcześniej wybrzmiał także No More Tears. Były też popisowe solówki, choć już nie 20-minutowe – format festiwalu zobowiązuje.

Poniżej galeria z koncertu Black Label Society na Mystic Festival.

KOMENTARZE

Przeczytaj także