Granie tego samego utworu na każdym koncercie może znudzić. Czy tak jest w przypadku Deep Purple?
Wydany w 1972 roku utwór „Smoke On The Water” stał się ikonicznym nagraniem Deep Purple. Od ponad 50 lat wykonywany jest na koncertach. Czy zespół ma go już dość?
Basista Roger Glover w wywiadzie dla „Creativity: Something From Nothing” powiedział:
To bardzo prosty kawałek. Każdy go zna. Często mnie ludzie pytają, czy nie mam go dość. Odpowiadam, że nie, bo nie słucham go z mojej perspektywy. Słucham go z perspektywy publiczności. Na widowni są może ludzie, którzy słyszą go na żywo po raz pierwszy. I chociaż jest to prosta piosenka to zawsze można coś namieszać. Nigdy nie gram identycznie partii basu. Można trochę z nią pokombinować, żeby nie stracić nią zainteresowania.
Niedawno Deep Purple wykonał „Smoke On The Water” z niezwykłym gościem, bo na scenie pojawił się Ritchie Blackmore. Do spotkania doszło 12 sierpnia podczas koncertu Deep Purple w Jones Beach na Long Island w stanie Nowy Jork. Blackmore pojawił się na scenie podczas bisów i razem z dawnymi kolegami zagrał „Smoke On The Water”. Był to jego pierwszy występ z Deep Purple od 1993 roku.
