Czy powrót Rush będzie wiązał się też z nową płytą? Wokalista i basista udzielił szczerej odpowiedzi.
Zespół Rush w tym roku powrócił na scenę po dekadzie przerwy. Obecna trasa „Fifty Something Tour” jest pierwszą od lat, podczas której na scenie ponownie występują Geddy Lee i Alex Lifeson. Towarzyszą im perkusistka Anika Nilles oraz klawiszowiec Loren Gold. Koncerty są jednocześnie hołdem dla zmarłego w 2020 roku perkusisty Neila Pearta i obejmują największe klasyki z dorobku Rush.
Rush mają dotrzeć również do Polski. Ogłoszony jakiś czas temu koncert odbędzie się 27 marca 2027 roku w krakowskiej Tauron Arenie.
W wywiadzie dla „Radia Futuro” Geddy Lee opowiedział, że przygotowania do trasy zajęły 14 miesięcy ciężkiej pracy. Szczególnie ciężki był ostatni miesiąc przed koncertami:
Przez ostatni miesiąc graliśmy cały set. Nigdy nie pracowaliśmy tak ciężko, ale jestem wdzięczny bo pierwszy koncert na trasie byliśmy kłębkiem nerwów. Te próby się opłaciły. To radosny moment dla mnie, a wiem, że kiedyś nie będę już w stanie więcej grać. Cieszę się koncertami póki mogę.
Zapytany, czy Rush nagra nową płytę, Geddy odparł krótko:
Nie. Mamy co robić. Nadal staramy sobie przypomnieć stare piosenki.
Ostatni album Rush ukazał się w 2012 roku pod tytułem „Clockwork Angels”.

