Dolly Parton zmarła w wieku 80 lat. Informację o śmierci jednej z największych gwiazd muzyki country przekazał 25 sierpnia jej bratanek Brian Seaver.
Śmierć artystki nastąpiła zaledwie kilka dni po tym, jak Parton mówiła publicznie o swoich problemach zdrowotnych. W rozmowie opublikowanej 21 sierpnia zapewniała jednak, że mimo trudności „nadal pracuje”. Podkreślała również, że ma jeszcze wiele rzeczy, które chciałaby osiągnąć.
Parton pozostawiła po sobie niezwykły dorobek. Jej kariera rozpoczęła się w latach 60., a w kolejnych dekadach nagrała takie przeboje jak „Jolene”, „9 to 5” czy „I Will Always Love You”. Była także aktorką – wystąpiła m.in. w filmach „9 to 5” i „Stalowe magnolie”.
Parton była jedną z najbardziej utytułowanych postaci amerykańskiej muzyki. Zdobyła 11 nagród Grammy, została wprowadzona do Rock and Roll Hall of Fame, a jej albumy sprzedały się na całym świecie w nakładzie przekraczającym 160 milionów egzemplarzy.
Jeszcze niedawno artystka pracowała nad kolejnymi projektami, w tym musicalem „Dolly: A True Original Musical” oraz muzeum poświęconym jej życiu i karierze w Nashville. Jej oficjalna strona jeszcze kilka dni temu przedstawiała ją jako „Living Legend”.
