Dolly Parton odwołała swoją rezydencję koncertową w Las Vegas. Artystka poinformowała, że decyzja jest związana z problemami zdrowotnymi, o których mówiła już wcześniej.
Koncerty miały pierwotnie odbyć się w grudniu w Caesars Palace. Zaplanowano sześć występów w ramach cyklu „Dolly: Live in Las Vegas”, które miały potrwać od 4 do 13 grudnia. Później zostały przełożone na wrzesień 2026 roku ze względu na „problemy zdrowotne”. Teraz wiadomo już, że nie odbędą się wcale.
W nagraniu opublikowanym w sieci Parton przyznała, że jej stan się poprawia, ale nadal potrzebuje czasu:
Bardzo dobrze reaguję na leki i leczenie i z dnia na dzień czuję się lepiej.
Dodała jednak, że terapia sprawia, iż bywa „trochę oszołomiona”.
Jak zwykle, artystka podeszła do sytuacji z humorem:
Oczywiście nie mogę być taka zakręcona, nosząc banjo, gitary i inne rzeczy na pięciocalowych obcasach, a wiecie, że na pewno będę je nosić. Nie wspominając o tych wszystkich ciężkich, cekinowych strojach, wielkich włosach i mojej wielkiej… no, osobowości. Boże, to by każdego przyprawiło o zawrót głowy!
Parton przyznała, że minie jeszcze trochę czasu, zanim będzie gotowa wrócić na scenę:
Naprawdę przepraszam, że nie spotkam się z wami wszystkimi, którzy mieli bilety na moje koncerty w Las Vegas. Jedźcie jednak do Vegas i bawcie się świetnie… A ja zobaczę się z wami gdzieś po drodze. Dziękuję, że jesteście przy mnie i okazujecie mi tyle miłości i wsparcia przez ostatni rok. Wciąż potrzebuję trochę czasu, by wrócić do pełni sił, ale jestem na dobrej drodze! Do zobaczenia wkrótce.
Rezydencja „Dolly: Live in Las Vegas” miała być pierwszą serią koncertów artystki od czasu trasy „Pure & Simple”, która zakończyła się w 2016 roku. Koncerty miały składać się z największych przebojów Parton.

