Szefowie studia Sony Pictures Animation poinformowali, że kontynuacja animowanego hitu „Łowczynie demonów K-popu” nie powstanie przed 2030 rokiem.
Film, który w ubiegłym roku trafił na platformę Netflix, opowiada o k-popowym girlsbandzie prowadzącym podwójne życie i walczącym z demonami. Produkcja stała się największym filmowym sukcesem w historii serwisu, dlatego szybko zaczęto mówić o drugiej części.
W rozmowie z The Hollywood Reporter prezesi studia, Kristine Belson i Damien de Froberville, odnieśli się do spekulacji na temat premiery sequela. Dziennikarz zauważył, że ze względu na długi proces tworzenia animacji doniesienia o premierze w 2029 roku wydają się „mało realne”, z czym zgodziła się Belson.
De Froberville podkreślił, że świat przedstawiony w filmie daje duże możliwości dalszego rozwinięcia historii:
Ten świat jest bardzo bogaty, zarówno wątek demonów, jak i motyw popowej gwiazdy oraz to, co wydarzyło się z Jinu. Jest wiele rzeczy, które możemy rozwinąć.
Niedawno film zdobył statuetkę za Najlepszą Piosenkę podczas gali Złotych Globów. Wokalistka EJAE w swoim przemówieniu mówiła o swoich trudnych początkach w branży muzycznej.
Produkcja nie mogła rywalizować o nagrody podczas BAFTA Awards, jednak ogłoszono, że wokalistki wykonają przebój „Golden” w trakcie tegorocznej ceremonii. Zaplanowano także ich występ podczas gali Brit Awards.
Nie wiadomo, czy przy drugiej części powróci Mark Sonnenblick, jeden z autorów utworu „Golden”. W rozmowie z BBC podkreślił, że muzyka powstaje na końcu procesu tworzenia filmu i musi być do niego dopasowana, dlatego nie może określić, czy znów weźmie udział w projekcie.

