Gracie Abrams przyznała, że przez około sześć miesięcy nie była w stanie słuchać piosenki „Look At My Life”.
Utwór znalazł się na jej najnowszym albumie „Daughter From Hell”, ale wokalistka długo nie była przekonana, czy w ogóle chce go wydawać. O swoich wątpliwościach opowiedziała w podcaście „Therapuss with Jake Shane”:
Naprawdę nie lubiłam tej piosenki aż do niedawna. Napisałam ją, kiedy źle się czułam. Chyba mam problem z tym, że po napisaniu czegoś od razu patrzę na to zbyt świeżym okiem. Czasami muszę odłożyć piosenkę na jakiś czas i udawać, że nie istnieje.
Do utworu przekonał ją Aaron Dessner z zespołu The National, z którym Abrams współpracowała przy albumie:
Aaron powiedział: „Myślę, że ta piosenka jest naprawdę świetna. Może warto do niej wrócić?”. Minęło jakieś sześć miesięcy, zanim byłam w stanie znowu jej posłuchać i nie mieć przy tym ochoty wydłubać sobie oczu. Ostatecznie bardzo się cieszę, że wróciłam do tej piosenki.
To nie pierwszy raz, kiedy wokalistka miała podobny problem ze swoim materiałem. Wcześniej nie była przekonana również do „Mess It Up” z 2021 roku. W tym przypadku o jej wykonywaniu na koncertach zdecydowali jednak fani:
Jest kilka takich piosenek, na które narzekałam. Na koncertach moja publiczność zachowuje się wtedy mniej więcej jak ktoś, kto stoi przed twoim domem z widłami i pochodniami, krzycząc: „Zagraj to!”. A ja wtedy odpowiadam: „Dobra, jasne”. „Mess It Up” było jedną z nich.
Wypowiedź Abrams pojawiła się niedługo po jej dużym sukcesie na amerykańskiej liście albumów. „Daughter From Hell” zostało pierwszym numerem jeden w jej karierze na Billboard 200. To najlepszy wynik Abrams w całej dotychczasowej karierze.
