Kurt Vile ogłosił swój pierwszy od czterech lat album.
Płyta „Philadelphia’s Been Good to Me” ukaże się już 29 maja nakładem Verve Records. Krążek ma być listem miłosnym do rodzinnego miasta artysty, Filadelfii, oraz refleksją nad tym, jak muzyka łączy ludzi. Materiał powstawał między końcem 2023 a początkiem 2026 roku.
Kurt Vile podkreślił osobisty charakter wydawnictwa:
To moja płyta w stylu „powrót do domu w Filadelfii”. Traktuję ją jak mój finalny album. Włożyłem w nią wszystko. To moja najlepsza płyta pod względem wokalnym. To moja najlepsza płyta pod względem gitary elektrycznej. To mój najbardziej organiczny album, nagrany w mojej własnej strefie komfortu.
Wraz z zapowiedzią artysta udostępnił singiel „Chance to Bleed” wraz z teledyskiem. Piosenka nawiązuje do początków kariery Vile’a na undergroundowej scenie Filadelfii. Muzyk określił utwór jako „hillbilly techno”. Piosenka opiera się na ciepłym, inspirowanym shoegazem riffie gitarowym.
W nagraniu udział wzięli gościnnie Natalie Hoffman z zespołu Optic Sink, Ethan Buckler z Slint oraz Greg Cartwright z The Oblivians. W teledysku pojawia się także komik Jim E Brown.
Można jej posłuchać poniżej:
Album „Philadelphia’s Been Good to Me” będzie zawierał 11 utworów:
- „Zoom 97”
- „99 BPM”
- „Rock ’o Stone”
- „You Don’t Know Cuz It’s My Life”
- „Chance to Bleed”
- „Philly’s Been Good to Me”
- „99th Song”
- „Red Room Dub”
- „Every Time I Look at You”
- „Piano for Sarah”
- „Avalanches of Snow”
Wraz z premierą nowego materiału Kurt Vile ruszy w dużą trasę koncertową obejmującą Stanach Zjednoczonych, Kanadę oraz Europę. Zagra m.in. we Francji, Niemczech, Danii, Czechach, Holandii i Wielkiej Brytanii.
