16 stycznia 2026 roku w warszawskim klubie Hydrozagadka wystąpił zespół Dziwna Wiosna. Ale na tym się nie skończyło…
A zaczęło się od Hendrixa… I to nie było planowane. Gdy okazało się, że mikrofon Dawida Karpiuka nie jest podpięty, zespół zaczął jamować „Foxy Lady” zanim mikrofon nie został wymieniony i zespół mógł przejść do swojego repertuaru. A na repertuar złożyły się utwory dwóch zespołów, bo grupa sięgnęła też do twórczości Superhuman Like Brando, w którego to skład wchodziło dwie trzecie aktualnego składu Dziwnej Wiosny.
Dominował jednak repertuar z dwóch płyt Dziwnej Wiosny i tej trzeciej, niewydanej. Takie plot twisty też czasem przynosi życie…
Poniżej galeria z warszawskiego koncertu.
KOMENTARZE













