Do incydentu doszło podczas koncertu Bring Me The Horizon. Wokalista Oli Sykes oberwał pewnym przedmiotem.
Podczas niedawnego koncertu Bring Me The Horizon w St. Louis doszło do drobnego incydentu. Wokalista Oli Sykes został trafiony… telefonem komórkowym.
Fanom na koncertach zdarza się rzucać różne rzeczy. Ostatnio Eric Clapton został trafiony płytą winylową. To wystarczyło, by gitarzysta przerwał koncert i już nie wrócił na bisy. Inaczej sytuacja wyglądała podczas koncertu Bring Me The Horizon.
Wokalista Oli Sykes został trafiony telefonem komórkowym. Sykes odrzucił telefon i dodał „Kto do cholery rzucił telefonem? Ale to było zajebiste”. Wokalista ponoć jednak już do końca koncertu nie podchodził do krawędzi sceny.
Całe zajście możecie obejrzeć poniżej.
Like what the fuck WHO DOES THIS AT SHOWS??? Oli hasn’t come down catwalk since this :/ pic.twitter.com/oMoO39LGxY
— alice (@heavenishiding) May 12, 2026
Bring Me The Horizon niedługo dotrze z koncertami do Europy. Grupa w ramach trasy koncertowej zagra 9 czerwca w krakowskiej Tauron Arenie. Towarzyszyć jej będzie Knocked Loose.

