Gitarzysta Iron Maiden przyznał, że gdyby nie poświęcenie jednego z członków, grupa nie byłaby w stanie grać dalej.
Iron Maiden nadal świętuje 50-lecie swojego istnienia, które przypadło na 2025 rok. W 2026 roku zespół da szereg jubileuszowych koncertów i nadal jest w szczytowej formie.
Ale forma ta była zagrożona. W 2024 roku swoje odejście z zespołu ogłosił Nicko McBrain. Perkusista rok wcześniej doznał udaru, po którym nie wrócił do pełnej sprawności.
Gitarzysta Adrian Smith w wywiadzie dla „Metal Hammer España” przyznał, że taki krok był konieczny:
Granie na bębnach w Iron Maiden to jedna z najtrudniejszych fuch na świecie. Jest bardzo wymagająca fizycznie. A Nicko doznał udaru i nie wrócił do pełnej sprawności. Niestety, wpływało to na jego grę. Dawał z siebie wszystko, ale wiedział, że nie jest w stanie grać jak wcześniej. Musieliśmy dokonać tej zmiany, żeby zespół mógł grać dalej. To była bardzo ciężka decyzja. Nicko stanowił – i nadal stanowi – wielką część zespołu. Zawsze tak będzie. Ludzie go uwielbiają i my go uwielbiamy.
Od 2025 roku na koncertach z Iron Maiden gra Simon Dawson, który wcześniej grał w zespole British Lion, Steve’a Harrisa.
Wszystko o Iron Maiden znajdziesz w Wydaniu Specjalnym poświęconym zespołowi.
IRON MAIDEN WYDANIE SPECJALNE – KUP ONLINE


