Jack White przyznał, że kiedyś niechętnie podchodził do słynnych gitar. Dlaczego mu się źle kojarzyły?
Każdy gitarzysta ma swoje ulubione gitary i takie, na których zwykle nie gra. Ale Jack White miał dość osobliwy powód, by nie sięgać po pewne gitary.
W wywiadzie dla „Reverb” przyznał, że gdy miał kilkanaście lat unikał słynnych gitar, na których gra miliony gitarzystów:
Gdy byłem nastolatkiem nienawidziłem wszystkiego co było związane ze Stratocasterami i Les Paulami, których używali wszyscy. Uważałem, że są zbyt oklepane. Stratocastery kojarzyły mi się z „białym bluesem” albo z heavy metalem. Wolałem grać na czymś, co nie niosło ze sobą tylu skojarzeń. Sięgnąłem więc po Silvertony i Airlinesy, których nie widywało się w teledyskach. W latach 90. nie widziałem w Detroit nikogo z Silvertonem. Nie widziałem go w telewizji ani na koncertach i nie znałem nikogo, kto by na nim grał. Granie na nim było więc czymś wyjątkowym.
Jack White wkrótce wypracował swój unikalny styl, który pokazał na płytach The White Stripes, a w późniejszych latach także na płytach solowych oraz innych zespołów, z którymi współpracował.

