Phoebe Bridgers – amerykańska wokalistka, uznawana za jedną z najważniejszych postaci współczesnej sceny alternatywnej – zapowiedziała premierę płyty „Lost Weekend”. Album ukaże się 14 sierpnia nakładem Dead Oceans.
Nowe wydawnictwo będzie następcą znakomicie przyjętego „Punishera” z 2020 roku.
Zapowiedź nowej płyty nie jest zaskoczeniem dla fanów. W maju artystka zagrała pierwszy solowy koncert od trzech lat podczas kameralnego występu w Roswell w stanie Nowy Meksyk. To właśnie tam po raz pierwszy zaprezentowała trzy niepublikowane wcześniej utwory. Uczestnicy wydarzenia otrzymali także specjalne karty, które wielu fanów uznało za wskazówkę dotyczącą nowego wydawnictwa.
W kolejnych tygodniach Bridgers stopniowo podgrzewała atmosferę wokół swojego powrotu. W czerwcu zagrała głośny koncert w nowojorskim Madison Square Garden. Występ odbył się bez telefonów komórkowych, a publiczność mogła usłyszeć aż siedem nowych kompozycji.
Według osób obecnych na koncertach nowe utwory rozwijają stylistykę znaną z „Punishera”. Pojawiają się melancholijne teksty, folkowe aranżacje, subtelne partie harmonijki ustnej oraz rozbudowane orkiestracje balansujące między americaną a indie folkiem.
Choć szczegóły dotyczące „Lost Weekend” pozostają na razie tajemnicą, wiadomo już, że pierwszy singiel promujący album ukaże się 25 czerwca.
W komunikacie prasowym nowy album opisano jako dzieło pokazujące Bridgers „u szczytu możliwości”. Media donoszą również, że przy nagraniach artystka współpracowała między innymi z Jackiem Antonoffem, znanym z pracy z Taylor Swift i Laną Del Rey.
Premierze albumu towarzyszyć będzie trasa koncertowa „Lost Tour” obejmująca Amerykę Północną i Europę. Większość ogłoszonych występów została wyprzedana niemal natychmiast. Bridgers potwierdziła również, że na wszystkich koncertach obowiązywać będzie całkowity zakaz korzystania z telefonów komórkowych.
Od tego czasu swojego ostatniego albumu Bridgers skupiała się głównie na działalności w supergrupie Boygenius, którą współtworzy z Julien Baker i Lucy Dacus. Trio odniosło ogromny sukces dzięki albumowi „The Record” z 2023 roku, zdobywając uznanie krytyków oraz kilka nagród Grammy. W 2024 roku artystki zawiesiły działalność na czas nieokreślony.
