27 kwietnia w Warszawie wystąpił Kiefer Sutherland. Choć koncert miał miejsce w Stodole, był bardzo kameralny.
Kameralny charakter koncertu podkreślał wystrój sceny – nocna lampka na stoliku przy podeście perkusji i przygaszone, ciepłe światła. Znany z licznych ról filmowych i serialowych (w tym z kultowego „24 godziny”) Kiefer Sutherland muzycznie krąży między alternatywnym rockiem, country, Americaną i folkiem. Czasem bliżej było mu do Neila Younga, a czasem do tłuściejszych dźwięków z południa.
Promował swój niewydany jeszcze album „Grey”, z którego mogliśmy usłyszeć znane już z singli Goodbye California (o pożegnaniu aktora z Kalifornią, z której postanowił się wyprowadzić) i Simpler Time (o tęsknocie za czasami bez komórek i laptopów), jak i kilka innych piosenek, w tym urzekającą balladę country See You on the Other Side (wbrew temu, co twierdzi internet niemającą nic wspólnego z piosenką Ozzy’ego Osbourne’a).
Kiefer przyznał, że na żywo lubi też pograć cudze utwory i tak usłyszeliśmy też żywiołowy Only Happy When It Rains z repertuaru Garbage, korzenny Can’t You See The Marshall Tucker Band, a na pierwszy bis, nieco przekombinowaną wersję In the Air Tonight Phila Collinsa.
Organizatorem koncertu był Live Nation. Poniżej galeria z warszawskiego koncertu autorstwa Bartka Koziczyńskiego.
