John Fogerty ujawnił, że powstaje film biograficzny poświęcony jego życiu i karierze.
Lider legendarnej grupy Creedence Clearwater Revival zdradził przy okazji, kogo najchętniej zobaczyłby w swojej roli. Jego wybór padł na Timothée Chalameta.
Muzyk opowiedział o projekcie podczas 55. gali Songwriters Hall of Fame, która odbyła się 11 czerwca. W rozmowie z „The Hollywood Reporter” potwierdził, że scenariusz filmu jest obecnie w trakcie tworzenia:
Jestem tym naprawdę podekscytowany. To ogromny zaszczyt, kiedy powstaje film o twoim życiu. Jestem zachwycony i szczęśliwy, że wreszcie do tego dojdzie. Myślę, że trwają prace. To właściwie wszystko, co mogę powiedzieć.
Zapytany o wymarzonego odtwórcę głównej roli, początkowo zażartował:
Kiedyś mówiłem: Brad Pitt!
Później, podczas rozmowy z „Us Weekly”, wskazał jednak konkretne nazwisko. Nawiązując do roli Timothée Chalameta w filmie o Bobie Dylanie, stwierdził:
Ten gość, który grał Boba Dylana. To byłoby świetne.
Chalamet wcielił się w legendę amerykańskiej muzyki w biografii „Kompletnie nieznany”. Film zdobył uznanie krytyków, otrzymał osiem nominacji do Oscara i przyniósł aktorowi nominację do nagrody BAFTA. Co istotne, gwiazdor sam wykonywał utwory Dylana, wcześniej biorąc intensywne lekcje śpiewu oraz harmonijki ustnej.

