Macklemore planował koncerty charytatywne w największych halach USA. Wszystkie odmówiły

/ 6 listopada, 2026

Macklemore twierdzi, że dziewięć dużych amerykańskich hal koncertowych odmówiło organizacji występów w ramach jego charytatywnej trasy „Free Palestine Tour”.


Według rapera obiekty początkowo proponowały dostępne terminy, ale wycofały je, gdy dowiedziały się, że koncerty będą służyć zbieraniu funduszy na rzecz Palestyńczyków. Wśród wymienionych miejsc znalazły się między innymi Madison Square Garden w Nowym Jorku, Prudential Center w New Jersey oraz trzy duże hale w Los Angeles. Przedstawiciel MSG Entertainment odpowiedział na zarzuty artysty, twierdząc, że Macklemore nie jest wykonawcą odpowiedniego formatu, by występować w tak dużych obiektach.

Raper opublikował w mediach społecznościowych obszerne oświadczenie, w którym opisał problemy z organizacją amerykańskiej odsłony trasy. Wcześniej „Free Palestine Tour” obejmowała wyprzedane koncerty w Dublinie, Paryżu i Londynie. Wydarzenia odbyły się pod koniec października, a na scenie obok Macklemore’a pojawili się między innymi Hozier, Aurora, Paloma Faith, Kneecap i Portugal. The Man.

Artysta podkreślił, że od początku zamierzał przenieść trasę do Stanów Zjednoczonych:

W połowie września otrzymaliśmy dostępne terminy w tych halach, obejmujące okres do końca roku. Kiedy jednak dowiedzieli się, że chodzi o moje koncerty charytatywne na rzecz Palestyny, nagle wycofano te propozycje. Drzwi zostały zamknięte. Rozmowy za każdym razem wyglądały inaczej, ale ich rezultat był taki sam. W tych obiektach nie pozwolono nam zorganizować koncertów.

Na liście dziewięciu obiektów wymienionych przez Macklemore’a znalazły się Madison Square Garden, Prudential Center, Barclays Center, UBS Arena, Intuit Dome, Kia Forum, Crypto.com Arena, Chase Center i Climate Pledge Arena.

Macklemore zaznaczył, że przez ponad 20 lat koncertowania nie spotkał się z podobną sytuacją. Jego zdaniem nie jest to jednak odosobniony przypadek. Przypomniał, że od dziesięcioleci aktywiści, poeci, pisarze, muzycy i inni artyści publicznie wspierający Palestyńczyków ponoszą konsekwencje swojego zaangażowania. Jak dodał, wiele z tych osób zapłaciło za swoje stanowisko znacznie wyższą cenę niż on.

Według Macklemore’a zastraszanie, manipulowanie i próby uciszania artystów są narzędziami wykorzystywanymi przez osoby sprawujące władzę:

To główna metoda utrzymywania nas w ryzach. Masz siedzieć cicho i zajmować się rapowaniem albo zostaniesz ukarany. Na tym etapie, od trzech lat ,zupełnie nie zależy mi na utrzymywaniu jakichkolwiek relacji, zawodowych czy prywatnych, z ludźmi, którzy nie opowiadają się po stronie wolnej Palestyny. Wolałbym stracić wszystkie możliwości w tej branży, niż kolejny dzień chronić osoby, które bardziej cenią swoje relacje biznesowe z Izraelem niż życie Palestyńczyków. Żyjemy w kraju, który szczyci się wolnością słowa. Doszliśmy jednak do momentu, w którym garstka miliarderów może decydować, jakie sprawy są akceptowane, czyje głosy są mile widziane i o czyje życie warto walczyć. Dzisiaj chodzi o Palestynę. A co będzie jutro?

Według rapera właściciele hal postrzegają hasło „Free Palestine” jako zagrożenie nie dlatego, że stanowi ono niebezpieczeństwo dla kogokolwiek, ale dlatego, że podważa układy i systemy władzy.

Raper wyraził nadzieję, że nadejdzie czas, kiedy deklaracja poparcia dla wolnej Palestyny nie będzie budziła kontrowersji, lecz stanie się czymś naturalnym. Jego zdaniem artyści powinni bardziej cenić wolność wypowiedzi i wspólne działania na rzecz innych ludzi niż kontrakty reklamowe.

Zdaniem rapera miliarderzy potrzebują milczenia i przyzwolenia społeczeństwa. Zapominają jednak, że to właśnie publiczność kupuje bilety na koncerty, zapełnia hale i przyczynia się do budowania ich biznesowych imperiów. Macklemore przekonuje, że odbiorcy mają również możliwość odebrania im tego wsparcia:

Ludzie zabrali głos. Chcemy zakończenia ludobójstwa i chcemy wolnej Palestyny. Hale podjęły swoją decyzję. Teraz my podejmiemy własną. Jeśli myślą, że groźba zakazu występów we wszystkich amerykańskich halach sprawi, że zamilknę, to grubo się mylą.

Raper zapowiedział, że będzie kontynuował organizację wydarzeń na rzecz Palestyny. Zamierza współpracować z innymi artystami i organizatorami, a jeśli nie uda się znaleźć odpowiednich obiektów koncertowych, rozważy przeniesienie występów na otwartą przestrzeń:

Zbudujemy własne sceny. Mogą być właścicielami hal, ale nie są właścicielami ludzi, którzy je zapełniają. I nigdy nie będą.

Na zarzuty Macklemore’a odpowiedział przedstawiciel MSG Entertainment, firmy zarządzającej między innymi Madison Square Garden. W rozmowie z magazynem „Variety” zakwestionował on wersję przedstawioną przez rapera:

Prowadzimy jedne z najbardziej obleganych obiektów na świecie, a dostępność terminów jest bardzo ograniczona. Macklemore nie jest artystą formatu, który występuje w halach tej wielkości.

Nie jest to pierwsza sytuacja, w której publiczne wypowiedzi Macklemore’a dotyczące Palestyny wpłynęły na jego plany koncertowe. We wrześniu artysta został wyrzucony z trasy koncertowej Eda Sheerana. Powodem były jego wypowiedzi popierające Palestynę, które wygłosił podczas występu na stadionie MetLife. Dalszemu udziałowi rapera w koncertach Sheerana sprzeciwili się właściciele kilku stadionów. W ramach solidarności z Macklemorem z trasy zrezygnowali również pozostali wykonawcy otwierający koncerty Sheerana.

Wiadomo już, że raper wróci do Europy latem przyszłego roku. Macklemore wystąpi w Polsce 12 sierpnia 2027 roku. Zagra w Poznaniu podczas festwialu BitterSweet, który odbędzie się w dniach 12–14 sierpnia 2027 roku na terenie Parku Cytadela.

Przeczytaj także

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x