Słynny dziennikarz muzyczny porównał działalność twórczą zespołów Metallica i Iron Maiden. Który jest bardziej wkurzający?
Martin Popoff to kanadyjski dziennikarz muzyczny działający na rynku już od prawie 50 lat. Na koncie ma książki na temat takich zespołów, jak UFO, Black Sabbath, Judas Priest, AC/DC czy Pink Floyd.
Ostatnio w wywiadzie dla “Booked On Rock with Eric Senich”, w którym promował swoją najnowszą książkę „Metallica: Album by Album” omawiającą wszystkie płyty Metalliki, Popoff podzielił się interesującą opinią:
Metallica wkurza ludzi nieco tym swoim „syndromem Iron Maiden” polegającym na tym, że ich piosenki są za długie. Ale o ile Iron Maiden potrafi się powtarzać i być dość elementarny pod względem produkcji, riffów i tak dalej, to Metallica w tych długich piosenkach zawiera dużo świeżych, interesujących pomysłów. Jest ich jednak zbyt dużo jak na jeden kawałek, co wkurza ludzi. Dziś Metallica stała się ponownie całkiem thrashowym zespołem. Nadal udowadniają, że są najbardziej utalentowanym zespołem w tym gatunku i komponują świetne riffy. Dave Mustaine także jest cholernie dobry w riffy. Te ostatnie płyty Megadeth są naprawdę topowymi thrashowymi albumami.
Ostatni album zespołu Metallica ukazał się w 2023 roku pod tytułem „72 Seasons”. Grupa nadal promuje go na żywo. Już w październiku wystartuje seria koncertów w Las Vegas, a w przyszłym roku zespół będzie grał na stadionach w USA.
