Wielki darmowy festiwal został odwołany… z przyczyn finansowych. Organizator obwinia bogatych ludzi.
W ten weekend w Kentucky miał się odbyć wielki Freedom Fest, na którym miał zagrać Kid Rock, a także wystąpić miały postacie znane z amerykańskiego życia publicznego. Darmowy festiwal jednak nie dojdzie do skutku, a organizator obwinia… bogaczy.
Festiwal, który miał być powiązany z amerykańską partią Republikanów, miał być imprezą darmową, jak więc organizator zamierzał na niego zarobić? Chciał sprzedawać pakiety VIP po 1000 dolarów każdy. Liczył na sprzedaż 100 pakietów, co dałoby mu 100 tysięcy dolarów, ale sprzedał ich zaledwie… sześć.
W wywiadzie dla „Cincinnati Enquirer” organizator festiwalu, Eric Deters, za wtopę obwinia swoich bogatych kolegów:
Tworząc Patriots Day Freedom Fest miałem w głowie taki plan, że sprzedam pakiety VIP po 1000 dolarów stu osobom, z którymi mam regularny kontakt. Bogaci ludzie ogólnie są do dupy. Sam jestem bogaty, mam wielki dom. Ale nie jestem do dupy bo wiem, że pieniądze to nie wszystko. Ważna jest walka, cel, pomaganie ludziom.
Deters już wcześniej zorganizował kilka edycji Freedom Fest, ale nie wszystkie się powiodły – edycja z 2023 roku również została odwołana. Tym razem organizator twierdzi, że skończył z festiwalami na dobre.
