„Miś” Stanisława Barei kończy 40 lat. Zobacz film po rekonstrukcji cyfrowej [WIDEO]

/ 4 maja, 2021

Kultowa komedia nadal śmieszy kolejne pokolenia Polaków. Ale cenzura wcale nie była ubawiona.


4 maja 1981 roku do polskich kin wszedł film „Miś”. Komedia Stanisława Barei dziś uważana jest za jego szczytowe osiągnięcie i najlepszy portret pełnego absurdów PRL-u, ale wielu doszukuje się w niej także ponadczasowych spostrzeżeń, które mają swoje przełożenie na dzisiejsze realia.

Pomysł na „Misia” narodził się w 1979 roku, kiedy Stanisław Bareja i Stanisław Tym napisali scenariusz do filmowej noweli „Joker”. Praca nad scenariuszem wkrótce przerodziła się w scenariusz „Misia”, w którym to Stanisław Tym zagrał podwójną rolę – prezesa klubu Tęcza, Ryszarda Ochódzkiego, oraz węglarza Stanisława Palucha.

Wypełniony gagami, kultowymi dialogami i wspaniałymi rolami wykreowanymi przez takich aktorów, jak Barbara Burska, Bronisław Pawlik, czy zmarły niedawno Krzysztof Kowalewski film stał się kultowy, ale kontrowersyjny dla cenzury. Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk zgłosił zastrzeżenia do ponad trzydziestu scen z całego filmu, które jak mówił Bareja, stanowiły ¼ całego filmu. Próbowano wymusić przemontowanie filmu, ale Bareja i Tym zaciekle bronili całości. Twórcom pomogły wydarzenia w Polsce. Po wydarzeniach sierpniowych i ustąpieniu Edwarda Gierka nowi cenzorzy nieco łaskawiej spojrzeli na film i dopuścili go do dystrybucji.

Miś” był piątym najchętniej oglądanym polskim filmem w 1981 roku mimo że krytyka bardzo sceptycznie o nim pisała. Na łamach „Przyjaciółki” można było przeczytać:

Otrzymaliśmy zlepek gagów i skeczów dość nieudolnie trzymających się kupy.

Zdzisław Beryt z „Gazety Zachodniej” uznał film za

brednię nadzianą kilkoma znośnymi black-outami oraz miniskeczami.

Andrzej Lipiński na łamach „Ekranu” napisał:

Mamy cienkie aluzje i ukrytą zgrywę, żart o lekkości kafaru i dowcip o przejrzystości artykułu wstępnego.

Po latach film doczekał się cyfrowej rekonstrukcji, którą można dziś obejrzeć w sieci.

Po śmierci Stanisława Barei próbowano podejmować wątki „Misia” w kinie i tak powstały jeszcze nawiązujące do niego filmu „Rozmowy kontrolowane” (1991) i „Ryś” (2007).

KOMENTARZE

Przeczytaj także