Blur i Oasis przez lata byli symbolami jednej z największych rywalizacji w historii brytyjskiej muzyki. Dziś jednak członkowie obu zespołów coraz częściej wypowiadają się o sobie z sympatią.
Teraz do tego grona dołączył Graham Coxon, który przyznał, że gdyby dorastał w Manchesterze, jego muzyczna droga mogła potoczyć się zupełnie inaczej. Gitarzysta Blur powiedział w rozmowie z francuskim magazynem „Les Inrockuptibles”, że istnieje spora szansa, iż zostałby członkiem Oasis:
Pochodzę z Derby, które nie leży tak daleko na północy jak Manchester, ale gdybym dorastał w tej samej okolicy co bracia Gallagherowie, prawdopodobnie skończyłbym w Oasis.
Muzyk podkreślił, że on i bracia Gallagherowie wychowywali się na podobnej muzyce:
Wszyscy słuchaliśmy tej samej muzyki, więc pewnie trafiłbym do Oasis… To dość dziwna myśl.
Coxon zauważył, że wspólnym mianownikiem były dla nich inspiracje kulturą modsów oraz klasycznymi brytyjskimi zespołami lat 60., takimi jak Pink Floyd, The Beatles, The Kinks czy The Who.
Jak zauważają krytycy, w pierwszych latach działalności Blur i Oasis były sobie muzycznie bliższe, niż mogłoby się dziś wydawać. Wczesne nagrania Blur czerpały z brzmienia sceny Madchester, co było szczególnie słyszalne na debiutanckim albumie „Leisure” z 1991 roku oraz w utworach „She’s So High”, „Bang” i „There’s No Other Way”.
Konflikt obu zespołów osiągnął szczyt w 1995 roku podczas słynnej walki o pierwsze miejsce na listach przebojów. Tego samego dnia ukazały się single „Country House” i „Roll With It”, a zwycięsko z tego pojedynku wyszedł zespół Blur. Z biegiem lat napięcia jednak opadły. Damon Albarn i Noel Gallagher wielokrotnie współpracowali ze sobą, zarówno na scenie, jak i przy utworze Gorillaz „We Got The Power”. Liam Gallagher pokreślał talent Albarna do pisania piosenek, a po ogłoszeniu reaktywacji Oasis w 2024 roku członkowie Blur otwarcie wyrażali zadowolenie z powrotu dawnych rywali.
