Wokalista Alter Bridge przyznał, że okres powstawania nowego albumu był dla niego traumatyczny.
Najnowszy album Alter Bridge zatytułowany po prostu „Alter Bridge” ukaże się 9 stycznia 2026 roku (przeczytaj naszą recenzję). Płytę zdominowały mroczne teksty, a inspiracje Myles Kennedy czerpał z życiowych doświadczeń.
W wywiadzie dla „Teraz Rocka” Myles Kennedy opowiada, że okres ten był dla niego trudny:
W przypadku tej płyty teksty stworzyłem na przestrzeni dwóch miesięcy, a w tym okresie przyglądałem się tej toksyczności pojawiającej się moim życiu. A ja tworzę trochę niczym aktor metodyczny. Na szczęście mam dobrą rodzinę i wspaniałą żonę, ale tak bardzo zagłębiłem się w te tematy, że zostawiło to swój ślad na mojej psychice ale też formie fizycznej. Wyglądałem okropnie. Widać to nawet po naszych festiwalowych koncertach, które zagraliśmy tuż po ukończeniu płyty. Straciłem z 5-6 kilogramów, bo ten mrok mnie pożerał. Nie wiem, czy chciałbym nagrać jeszcze taką płytę, bo to nie było dla mnie zdrowe (śmiech). Ale teraz wracam do formy, przybieram na wadze, jem ser (śmiech).
O swoich doświadczeniach mówi:
Działo się wiele interesujących rzeczy, ale media społecznościowe to czysty „shit show”. Ludzie schowani za klawiaturą mówią okropne rzeczy. Nie masz pojęcia, do czego zdolni mogą być ludzie z twojego otoczenia i jak bardzo są popaprani. Ja się tego niestety dowiedziałem.
Tuż po wydaniu płyty Alter Bridge ruszy w trasę koncertową. 27 stycznia 2026 roku zespół zagra w Prezero Arenie Gliwice. Towarzyszyć mu będą grupy Sevendust i Daughtry.
Cały wywiad z wokalistą Alter Bridge znajdziesz w styczniowym numerze „Teraz Rocka” dostępnym w sprzedaży od 31 grudnia.
STYCZNIOWY TERAZ ROCK – KUP ONLINE


