Członkowie Rush skomentowali swój powrót na scenę i powiedzieli, co pomyślałby o ich ruchu perkusista.
Zespół Rush wrócił na scenę. Grupa wystąpiła w ramach Juno Awards, gdzie zagrała tylko jeden utwór – „Finding My Way” z debiutanckiego albumu Rush. Na scenie obok Geddy’ego Lee i Alexa Lifesona znalazła się perkusistka Anika Nilles i klawiszowiec Loren Gold.
To zapowiedź pełnej koncertowej reaktywacji Rush, który ostatnią trasę odbył w 2015 roku. W 2020 roku zmarł wieloletni perkusista Rush, Neil Peart. Podczas konferencji prasowej przy okazji Juno Awards, Geddy Lee opowiedział na pytanie, co o powrocie zespołu pomyślałby Peart:
Neil jest niezastąpiony. Gdyby miał nam coś teraz powiedzieć, prawdopodobnie powiedziałby: „Jesteście idiotami!”. Ale muzyka jest silniejsza niż tragedia. Przez ostatnie dziesięć lat przekonaliśmy się, że muzyka jest w nas. Granie z kimś tak młodym i ekscytującym jak Anika, to sposób oddania mu czci. Myślę, że byłby bardzo zadowolony z naszego wyboru. Pewnie uśmiechnąłby się z przekąsem i pokazał kciuki w górę.
Rush już niedługo wyruszy w trasę koncertową. Grupa w 2026 roku da szereg koncertów w Ameryce, a na początku 2027 roku przyjedzie do Europy.
W ramach europejskiej trasy Rush zagra po raz pierwszy w Polsce: 27 marca wystąpi w krakowskiej Tauron Arenie.

