Nowy album Deep Purple „Splat!”: Powala energią i mocą [RECENZJA]

/ 29 czerwca, 2026

Już ten piątek ukaże się najnowszy album zespołu Deep Purple, zatytułowany „Splat!” Przeczytaj naszą recenzję.


Lipcowy numer „Teraz Rocka” trafi do sprzedaży w najbliższą środę, 1 lipca. Dostępny będzie w kioskach oraz salonach sprzedaży, a także w naszym e-sklepie (również w wersji PDF).

W numerze przeczytacie między innymi wywiady z członkami Deep Purple, a już teraz możecie zapoznać się z recenzją płyty „Splat!” autorstwa Wiesława Weissa.

Splat!, druga płyta Deep Purple nagrana z gitarzystą Simonem McBride’em, jeszcze lepsza niż poprzednia, =1, powala energią i mocą.

Takie utwory, jak rozpędzony Arrogant Boy, rozkołysany Diablo (z gitarowym pojedynkiem Simona i Keitha Urbana) czy ociężały Scriblin’ Gib’rish – a można by wymieniać dalej – to powrót zespołu do riffowego, heavyrockowe­go grania w starym stylu. Solówki McBride’a mają w sobie wręcz metalowy wigor, a ich wyraz wzmacniają błyskotliwe, pełne ikry par­tie Dona Aireya na organach Hammonda, ale też na fortepianie, klawinecie czy MiniMoogu (w takich kompozycjach, jak The Only Horse In Town, Guilt Trippin’, The Rider czy Sacred Land, to właśnie klawiszowe motywy wydają się głównym budulcem).

Ale heavy rock ze Splat! to muzyka na tyle różnorodna, że cały czas przykuwa uwagę. W Sacred Land główny temat, grany na Mini­Moogu brzmieniem dud, wprowadza celtycki klimat. The Beating Of Wings ma lekko jazzo­wą aurę – do czego pasuje bluesowa solówka gitarowa. W My New Movie Airey sięga do Bacha. The Lunatic intryguje orientalną aurą. A chociażby Splat! pobrzmiewa w refrenie beatlesowsko.

Śpiewane z pasją teksty Iana Gillana powstały z rozmyślań o tym, że kres ludzkości wydaje się bliski – więcej opowie o nich sam wokalista w następnym numerze.

WIESŁAW WEISS


Lipcowy „Teraz Rock”. Zobacz, co jeszcze w nim znajdziesz

KOMENTARZE

Przeczytaj także