Nuno Bettencourt twierdzi, że ten słynny wirtuoz gitary jest niezrozumiany przez fanów rocka i metalu.
Nuno Bettencourt opublikował w sieci post poświęcony słynnemu wirtuozowi gitary, w którym tłumaczy, dlaczego, jego zdaniem, ludzie nie rozumieją fenomenu tego gitarzysty.
Mowa o szwedzkim gitarzyście Yngwiem Malmsteenie, który zasłynął z popisowego grania na gitarze. Ale czy to właśnie o popisy chodzi? Nuno Bettencourt widzi to nieco inaczej:
Jego następcy próbowali mu dorównać w prędkości, w technice, w niesamowitym vibrato. Starali się grać szybciej, czyściej i imitować jego arpeggia nieskazitelnie i z precyzją. Nie rozumieli, że techniczna zręczność nie była jego super mocą. Był nią ogień, który bił z każdej frazy. Pasja i emocja z każdym naciągnięciem struny, jakby miała w każdej chwili pęknąć. Chodziło o niebezpieczeństwo o a nie o precyzję. O brud, a nie o czystość. Ta sama zagrywka, która zrywała skórę z twarzy mogła też wywołać dreszcze. Niektórzy mówią, że to tylko popisy. Ale ja sobie zdałem sprawę, że można się popisywać, jednocześnie przekazując emocje. Jako dziecko marzyłem, żeby dzielić z nim scenę, a dziś mogę z zaszczytem nazwać do swoim przyjacielem.
Zobacz poniżej cały post, jaki opublikował Nuno Bettencourt.
