Odłóżcie telefony! Wokalista A Perfect Circle apelował do fanów w Warszawie [GALERIA]

/ 11 czerwca, 2026
fot. Bartek Koziczyński

10 czerwca na warszawskim COS Torwar wystąpił zespół A Perfect Circle. Koncert przyciągnął tłumy.


Bądźmy tu i teraz, połączcie się z nami i ze sobą, odłóżcie telefonyMaynard James Keenan zaapelował tradycyjnie dp fanów, by nie rozpraszali się telefonami podczas koncertu, co chwilę potem podkreślił jeszcze słowami piosenki Disillusioned: Time to put the silicon obsession down. Koncert A Perfect Circle i tak w pełni angażuje uwagę, tym bardziej, że nie mamy często okazji oglądać go na żywo – obecna trasa koncertowa jest pierwszą od 2018 roku, kiedy to zresztą zespół zagrał w Krakowie.

Muzycy A Perfect Circle przez większość czasu widoczni byli jako ciemne sylwetki na tle ekranu wyświetlającego wizualizacje – stałym elementem jest logo zespołu zajmujące środek ekranu, a resztę zajmują abstrakcyjne kolaże, tylko bardzo okazjonalnie przebijane zbliżeniami na muzyków. Keenan niezmiennie stoi na podeście w tylnej części sceny, nie zszedł z niego ani razu.

Obszernej dyskografii A Perfect Circle nie ma, centralnym elementem był więc repertuar z płyt Thirteenth Step i Eat The Elephant – nerwowy The Package na otwarcie, genialny The Noose pod koniec czy elastyczny w swojej formie Disillusioned. Były też dwa nowe utwory: znany już od kilku lat Kindred oraz lepszy, dopiero co wydany Starless, które dają nadzieję, że po ośmiu latach A Perfect Circle wyda kolejny album.

Podstawowy set zakończył The Outsider, po czym mieliśmy 10 minut przerwy z The Girl from Ipanema lecącym w tle. Zespół powrócił jeszcze na niby drugi set, a niby bisy, bo zagrali już tylko cztery utwory zwieńczone Judith, przed którym Keenan, zgodnie z obietnicą pozwolił wyciągnąć telefony. Torwar rozświetlił się kolorowymi światełkami ekranów…

Poniżej galeria z warszawskiego koncertu przygotowana przez Bartka Koziczyńskiego.

Organizatorem koncertu było Live Nation Polska.

KOMENTARZE

Przeczytaj także