Perkusista wyjaśnia, dlaczego Halestorm gra całkowicie na żywo. Powód zaskakuje!

/ 23 lutego, 2026

Perkusista zespołu Halestorm, Arejay Hale, wyjaśnił, dlaczego grupa nie korzysta z podkładów muzycznych podczas koncertów.


Muzyk odniósł się do zespołów, które w dużym stopniu polegają na wcześniej nagranych ścieżkach odtwarzanych na żywo. W nowym wywiadzie dla serwisu PowerOfMetal.cl powiedział:

Najtrudniejsze w Halestorm jest to, że nie gramy do klika i nie używamy żadnych backing tracków. Wszystko jest maksymalnie surowe. Aby konkurować z zespołami, które korzystają z różnych zabezpieczeń, takich jak systemy playbacku wzmacniające brzmienie, my musimy osiągnąć ten efekt sami, własną grą i własnymi głosami, dlatego jest to dla nas po prostu trudniejsze. Wymaga dużo więcej treningu, dużo więcej prób i słuchania, a ode mnie także większego skupienia na grze, dynamice, powtarzalności, tempie i śpiewie, na wszystkim jednocześnie. Nie ma w tym nic łatwego, ale lubię dobre wyzwania.

Muzyk podkreślił, że nie krytykuje artystów korzystających z takich rozwiązań. Zaznaczył jednak, że Halestorm nie zdecydowałby się na takie rozwiązanie, bo muzycy nie są szczególnie obyci z technologicznymi nowinkami:

Nie jestem przeciwny zespołom, które używają playbacku. Mam inny projekt o nazwie Kemikalfire i tam używamy playbacku. Uważam, że to w porządku, jeśli ktoś chce tak tworzyć. Nie jestem anty-trackowy. Jeśli ktoś chce w ten sposób wyrażać swoją sztukę, to świetnie. Ale w Halestorm jesteśmy tak technologicznie nieogarnięci, że każdego wieczoru coś by się zepsuło. Najlepszym podejściem jest więc dla nas granie jak najbardziej surowo. To jest dla nas najskuteczniejsze.

Szósty album studyjny zespołu, „Everest”, ukazał się w sierpniu ubiegłego roku nakładem Atlantic Records.

KOMENTARZE
Tagi:

Przeczytaj także