Phil Collins wspomina, jak powstawał słynny utwór Genesis. Do dziś zawiera on jego ulubione fragmenty.
Gdy w 1970 roku Phil Collins dołączył do zespołu Genesis, grupa wypłynęła na szerokie wody i stała się jednym ze sztandarowych przedstawicieli brytyjskiego prog rocka.
Jednym z najlepszych przykładów był album „Foxtrot” z 1972 roku zawierający trwającą 23 minuty suitę „Supper’s Ready”.
W wywiadzie dla „Classic Rocka” Phil Collins wspomina, jak powstawał ten utwór:
Zawsze staraliśmy się przesuwać granice płyty. Trwająca 23 minuty piosenka była koszmarem realizatora, który musiał dokonywać cięć. Nasze kompozycje… meandrowały. Wtedy byłem raczej aranżerem. Wiedziałem, jak coś można zaadaptować. Ale lubiliśmy rozciągać utwory, jednak nie poprzez niekończące się solówki. Nigdy nie działaliśmy na zasadzie: niech gitarzysta szaleje bez końca. Przy „Supper’s Ready” po raz pierwszy stworzyliśmy coś tak długiego. Gdy po raz pierwszy usłyszeliśmy zredagowaną wersję w Island Studios powiedzieliśmy: Jest świetna! Byliśmy lekko zaskoczeni. Uważam jednak, że zawsze lepiej wypadaliśmy na żywo, bo tykający zegar w studiu nas stresował. Końcowa część, „Apocalypse in 9/8”, do dziś należy do moich ulubionych kawałków, jakie nagraliśmy. Mike i Tony grali w różnym metrum, więc czasem zgrywałem się z jednym, a czasem z drugim. Całość brzmi jak dobrze przemyślana i zaaranżowana, ale był to łut szczęścia. Genesis zawsze dobrze wypadał we wspólnych improwizacjach. Zaczynaliśmy od improwizacji, a potem ją szlifowaliśmy.
„Wydanie Specjalne: 100 PŁYT WSZECH CZASÓW – PROG ROCK” to subiektywne, przygotowane przez redakcję „Teraz Rocka” zestawienie najważniejszych albumów w historii szeroko rozumianego rocka progresywnego.
Pismo aktualnie dostępne jest WYŁĄCZNIE w naszym sklepie internetowym
„100 PŁYT WSZECH CZASÓW – PROG ROCK” – KUP TERAZ!

