17 lipca w warszawskim klubie Progresja wystąpiły zespoły Slaughter To Prevai, Vended i Chained Saint. Było gorąco nie tylko ze względu na upały.
Trzy oblicza ciężkiego grania wstrząsnęły Progresją. Najpierw Chained Saint z Florydy, który zaprezentował unowocześniony thrash metal wzbogacony elementami metalcore’owymi. Dynamiczny, ale przybrudzony.
Potem Vended, czyli zespół synów wokalisty i clowna ze Slipknot. Griffin Taylor na wokalu przypomina swojego ojca nie tylko za sprawą postury i scenicznej dynamiki, ale też dzięki charakterystycznej barwie głosu, choć w przeciwieństwie do Coreya znacznie częściej korzysta z growlu niż z czystego śpiewu.
A na koniec Slaughter To Prevail, który zaprezentował totalną miazgę. Była to godzina bezlitosnego łojenia z przytłaczająco niskimi growlami Alexa Terrible, który początkowo był w masce, ale szybko ją zrzucił by stroić groźne miny. Repertuar z albumów Kostolom i Grizzly przewałkował Progresję, a przy takich utworach jak Bonebreaker czy Baba Yaga do moshu czy circle pita nie trzeba było zachęcać.
Ale pod tą grubą niczym z ołowiu skórą Alex skrywa też łagodne oblicze, czemu wyraz dawał często pomiędzy utworami, uprzejmie dziękując fanom za to, że dzięki nim może realizować swoje marzenia.
Poniżej galeria z warszawskiego koncertu.
Chained Saint
Vended
Slaughter To Prevail
