Billie Eilish zdradziła, że w przyszłości chętnie zobaczyłaby musical oparty na swoim życiu.
Artystka opowiedziała o tym w programie „Hits Radio Breakfast”, gdzie gościła razem z Fleur East, Willem Bestem i Jamesem Barrem. Zapytana o możliwość stworzenia musicalu o swoim życiu, Billie odpowiedziała bez wahania:
Pewnie, że tak. Może kiedyś, gdy będę miała czas na coś takiego. Bardzo chciałabym to zrobić. To byłoby szalone.
Artystka wyjaśniła też, że miłość do sceny pojawiła się u niej jeszcze długo przed światową sławą:
Dorastałam jako tancerka, więc ten cały teatralny klimat… Bardzo to lubię. Uwielbiałam też grać w przedstawieniach, kiedy byłam dzieckiem. Kocham tę stronę sceny.
Billie opowiedziała również o swoim podejściu do trasy „Hit Me Hard and Soft Tour”. Jak przyznała, chce, aby koncerty przypominały bardziej plac zabaw niż klasyczne show. Wokalistka zdradziła, że regularnie prosi swoją ekipę o nietypowe elementy scenografii, choć nie wszystkie jej pomysły spotykają się z aprobatą organizatorów:
Ciągle pytam: „Mogę mieć coś, po czym da się wspinać?” Na początku trasa miała mieć linę, na której miałam się bujać. Potem stwierdziłam: „Nie, chcę huśtać się nad tłumem”. A oni odpowiedzieli: „Billie, nie możesz tego zrobić!”
W trakcie wywiadu wokalistka promowała między innymi swój najnowszy film koncertowy „Hit Me Hard and Soft”, który stworzyła wraz z Jamesem Cameronem w technologii 3D. Przy okazji Eilish zdradziła też, że pracuje równocześnie nad nowym albumem.

