D4vd nie przyznał się do winy w sprawie zabójstwa 14-letniej Celeste Rivas Hernandez. Podczas najnowszego posiedzenia sądu w Los Angeles okazało się również, że wokalista nie będzie już reprezentowany przez dotychczasowy, złożony z głośnych nazwisk zespół prawników.
D4vd, a właściwie David Anthony Burke, został oskarżony o zabójstwo Celeste Rivas Hernandez. Prokuratura twierdzi, że po śmierci nastolatki miał poćwiartować jej ciało piłą mechaniczną w garażu, a wcześniej kupić w internecie narzędzia, które miały zostać wykorzystane do ukrycia zbrodni.
Ciało 14-latki znaleziono we wrześniu ubiegłego roku w bagażniku Tesli zarejestrowanej na Burke’a. Zwłoki były w stanie zaawansowanego rozkładu. Wokalista wcześniej nie przyznał się do winy również w związku z zarzutami dotyczącymi wykorzystywania seksualnego nastolatki.
Pod koniec lipca odbyło się posiedzenie wstępne, podczas którego prokuratorzy przesłuchali kilkunastu świadków i przedstawili sądowi materiał fotograficzny dotyczący sprawy. Na sali obecni byli również rodzice Celeste Rivas Hernandez.
W poniedziałek, 31 sierpnia, Burke ponownie stanął przed sądem w Los Angeles i nie przyznał się do winy.
Jednocześnie sąd zatwierdził rezygnację jego dotychczasowych prawników z dalszego prowadzenia sprawy. Blair Berk, Marilyn Bednarski i Regina Peter potwierdzili, że nie będą już reprezentować muzyka. Ich miejsce zajmie obrońca publiczny, wyznaczony przez sąd.
Dotychczasowy zespół prawny tworzyły osoby mające na koncie reprezentowanie znanych postaci. Blair Berk, która kierowała zespołem, w przeszłości była prawniczką między innymi Lindsay Lohan, Mela Gibsona, Britney Spears i Harveya Weinsteina.
Burke mierzy się obecnie z trzema zarzutami: wykorzystywania seksualnego dziecka, zabójstwa pierwszego stopnia oraz bezczeszczenia zwłok.
