Jack Antonoff ostro skrytykował muzyków korzystających ze sztucznej inteligencji do tworzenia muzyki.
Producent i lider zespołu Bleachers opublikował na Instagramie emocjonalny wpis, w którym nie szczędził mocnych słów pod adresem osób wykorzystujących AI w procesie twórczym:
To, co robimy, stało się czymś w rodzaju dawnego rytuału. Nie trzeba już pisać muzyki, nie trzeba jej nagrywać i nie trzeba nawet wychodzić z zespołem na scenę, żeby ją grać.
Producent podkreślił, że dla wielu artystów sama idea „optymalizowania” tworzenia muzyki całkowicie rozmija się z sensem sztuki:
Dla nas pomysł optymalizowania tego, co robimy, całkowicie mija się z tym, co od początku pchało nas do tworzenia. Dlatego wszyscy ci, którzy zachwycają się nowymi sposobami udawania tworzenia sztuki – proszę bardzo, możecie skakać prosto z tego klifu. Naprawdę z przyjemnością patrzymy, jak odchodzicie… bezbożne dziwki.
Antonoff zaznaczył również, że według niego największy problem stanowią osoby z branży rozrywkowej, które zachęcają do bezrefleksyjnego podążania za rozwojem AI:
To głównie ludzie oderwani od rzeczywistości najgłośniej nawołują do podążania za tym koszmarem. Nowi artyści, których znam, naprawdę nie interesują się niczym, co nie pochodzi z wnętrza człowieka.
Jack Antonoff od lat otwarcie komentuje problemy branży muzycznej. Producent znany ze współpracy m.in. z Taylor Swift, Laną del Rey iSabriną Carpenter wielokrotnie krytykował monopol gigantów koncertowych. Zwracał również uwagę na trudną sytuację finansową artystów koncertujących na żywo.
Obecnie Antonoff skupia się głównie na nowym albumie swojego zespołu Bleachers. Grupa przygotowuje się do premiery płyty „Everyone for Ten Minutes”, która ukaże się 22 maja 2026 roku. Muzycy wypuścili już kilka singli promujących album, m.in. „you and forever”, „the van”, „dirty wedding dress” i „i’m not joking”

