Rihanna od lat każe fanom czekać na swój kolejny album, ale wygląda na to, że materiału na nową płytę jej nie brakuje.
Wokalistka zdradziła, że w swoim muzycznym archiwum może mieć co najmniej 170 nieopublikowanych utworów. Trzeba jednak zaznaczyć, że nie podała tej liczby wprost – to wynik żartobliwego porównania do produktów jej marki kosmetycznej, Fenty Beauty.
W środę Rihanna wzięła udział w transmisji Fenty Beauty na platformie TikTok. W trakcie promocji nowych produktów odpowiedziała na pytanie fana o to, ile nieopublikowanych piosenek ma obecnie w swoim „muzycznym skarbcu”.
Wokalistka odwołała się do Gloss Bomb Vault, czyli zestawu Fenty Beauty zawierającego 10 produktów:
Jeśli w jednym takim skarbcu jest 10 produktów, to ja mam co najmniej 17 takich skarbców.
Wystarczy proste działanie matematyczne: 17 razy 10 daje 170. Stąd właśnie wzięła się liczba, którą zaczęli posługiwać się fani.
Informacja ta jest szczególnie interesująca w kontekście długo wyczekiwanego dziewiątego albumu artystki, określanego przez fanów jako „R9”. Ostatnia płyta studyjna Rihanny, „ANTI”, ukazała się w 2016 roku. Album spędził dwa tygodnie na szczycie zestawienia Billboard 200, a na samej liście pozostaje od ponad dekady.
Na razie nie wiadomo, kiedy ukaże się następca „ANTI”. W ostatnich miesiącach pojawiły się jednak kolejne sygnały, że prace nad nową płytą trwają. W sierpniu mąż artystki, raper A$AP Rocky zdradził w rozmowie z Jasonem Lee, że Rihanna ponownie pracuje w studiu.
Ostatnim wydanym przez wokalistkę utworem jest „Friend of Mine”, który powstał na potrzeby ścieżki dźwiękowej do produkcji „Smerfy: Wielki film” z 2025 roku. W lipcu 2026 roku Rihanna wróciła natomiast na scenę podczas koncertu Jaya-Z. Wykonała wówczas „Run This Town” oraz „Bitch Better Have My Money”.

