Robert Smith z The Cure zdradził, że w ostatnim czasie pracował w studiu z Olivią Rodrigo. Muzyk nie tylko ujawnił kulisy ich relacji, ale też otwarcie pochwalił twórczość młodej gwiazdy pop.
Artyści poznali się bliżej przy okazji festiwalu Glastonbury w 2025 roku. Smith pojawił się wtedy jako gość specjalny podczas koncertu Rodrigo i wspólnie wykonali kultowe utwory The Cure „Friday I’m In Love” oraz „Just Like Heaven”. Wokalistka zapowiedziała go ze sceny jako „być może najlepszego autora piosenek, który pochodzi z Anglii”. Po tym występie przyznała również, że zaczęła mocniej zagłębiać się w dyskografię The Cure.
W wywiadzie dla „British Vogue” Smith opowiedział, że zainteresował się jej muzyką po usłyszeniu singla „Drivers License”:
Kupiłem „Sour”, a potem „Guts” (oba na CD!). Chociaż większość piosenek z tych dwóch albumów nie jest skierowana do mojej grupy odbiorców, wszystkie są tak dobre, że trudno się w nich nie zakochać.
Muzyk ujawnił też, że od czasu wspólnego występu utrzymują kontakt i spotykają się również prywatnie. Nie wykluczył przy tym współpracy w przyszłości:
Często do mnie dzwoni, żeby porozmawiać o ubraniach i modzie. Przeżyliśmy też razem kilka niezapomnianych wieczorów w studiu. Nie mogę się doczekać, co zrobi dalej!
Obecnie Olivia Rodrigo przygotowuje swój trzeci album. W Los Angeles i Londynie pojawiły się materiały promocyjne sugerujące rychłą premierę płyty. „British Vogue” określa nadchodzące wydawnictwo jako najbardziej eksperymentalne w jej karierze. Sama artystka zdradziła natomiast, że album wypełnią „smutne piosenki o miłości”.

