Royal Blood udostępnili „Mother Never Told You”, czwarty i ostatni singiel zapowiadający ich nowy album. W utworze znalazło się nagranie bicia serca syna perkusisty zespołu, Bena Thatchera.
Muzyk opowiedział o nietypowych kulisach powstania kompozycji na antenie BBC Radio 1:
To czwarty singiel z naszego albumu „Dead Company”, który ukaże się w piątek. To świetna płyta. Wszyscy powinniście ją kupić. Początek tej piosenki to pierwsze nagranie bicia serca mojego syna, jakie kiedykolwiek usłyszałem. To mój ulubiony moment. Utwór ma mnóstwo energii i wydaje mi się, że dobrze sprawdzi się w radiu. Jest w tym coś zabawnego, że tak delikatny materiał stał się podstawą tak brutalnej piosenki. To była też ostatnia kompozycja, którą napisaliśmy na tę płytę. Kiedy ją skończyliśmy, pomyśleliśmy: „Gotowe. Album jest gotowy. Mamy na nim jeszcze jeden mocny utwór”.
Wokalista Mike Kerr wyjaśnił, jak nagranie zostało wykorzystane podczas pracy nad kompozycją:
Ben je zarejestrował, a następnie stworzył do niego rytm perkusji. Właśnie tak powstała ta piosenka. Nie będę ukrywał, że poczułem dużą presję. Pisanie i granie do takiego rytmu to nie byle co. Miałem poczucie, że muszę dać z siebie absolutnie wszystko. To prawdopodobnie najszybsza piosenka, jaką kiedykolwiek napisaliśmy, a zarazem utwór, nad którym pracowaliśmy najkrócej. Pod koniec mieliśmy wrażenie, że daliśmy z siebie wszystko i nie jesteśmy już w stanie zrobić nic więcej.
W innym wywiadzie Kerr zdradził również, że inspiracją dla części tekstu była jego kontuzja. Muzyk przygotowywał się do maratonu, ale w wyniku intensywnych treningów doznał złamania przeciążeniowego kości. Doświadczenie to skłoniło go do refleksji nad konsekwencjami ignorowania dobrych rad. Właśnie wokół tego pomysłu powstała część tekstu „Mother Never Told You”.
Nowy singiel zapowiada piąty album studyjny Royal Blood, „Dead Company”, który ukaże się 6 listopada nakładem Warner Records. Wcześniej grupa udostępniła już trzy utwory z nadchodzącej płyty: „Ten Over Ten”, „Swallow the Bomb” oraz tytuły „Dead Company”.
Nad nowym materiałem Mike Kerr i Ben Thatcher pracowali w Brighton. Podobnie jak w przypadku poprzedniego albumu, sami zajęli się produkcją, współpracując przy niej z Petem Hutchingsem. Nagrania rozpoczęli w 2025 roku, po przerwie od intensywnej działalności koncertowej. Nie narzucali sobie sztywnych terminów ani dodatkowej presji. Zależało im na stworzeniu możliwie surowych, bezpośrednich i intensywnych utworów.
Po premierze „Dead Company” zespół wyruszy w trasę koncertową. W listopadzie i grudniu formacja będzie grać w Wielkiej Brytanii. W lutym i marcu 2027 roku duet odwiedzi inne europejskie kraje, występując w takich miastach jak Amsterdam, Paryż, Berlin, Monachium, Mediolan, czy Madryt.
Polscy fani również będą mieli okazję zobaczyć Royal Blood na żywo. Zespół zagra 30 czerwca 2027 roku na Lotnisku Gdynia-Kosakowo w ramach festiwalu Open’er.

