Właśnie ukazał się debiutancki minialbum „Draped in the Hollow” pod szyldem SADFACE.
„Draped in the Hollow” to pierwsze oficjalne wydawnictwo projektu zakorzenionego w emocjonalnym ciężarze rocka i metalu, lecz operującego przede wszystkim językiem muzyki filmowej, ambientu, neoklasyki i elektroniki.
Premierze wydawnictwa, towarzyszy teledysk do tytułowego utworu, będący wizualnym dopełnieniem mrocznej narracji albumu.
Projekt SADFACE to autorskie dzieło Pawła Gregorczyka, będące próbą uchwycenia emocji w formie dźwiękowej narracji — muzyki jako mrocznego filmu, który nigdy nie powstał. Proces twórczy nie jest tu terapeutycznym wyborem, lecz koniecznością: to moment, w którym skumulowane napięcie znajduje ujście w dźwiękach.
Muzyka SADFACE nie służy pocieszeniu, lecz pozwala skonfrontować się z własnymi emocjami i przeżyć je w pełni.
„Draped in the Hollow” – mrok jako spoiwo
Na minialbumie kompozycje prezentują skrajnie różne temperamenty i dynamikę, ale spaja je gęsta, mroczna atmosfera. SADFACE operuje szerokim wachlarzem środków: od statycznych plam ambientu po gwałtowne uderzenia perkusji i monumentalne chóry, przywodzące na myśl potęgę i rozmach symfonicznego metalu. To dynamiczna struktura, w której każda zmiana nastroju wynika z wewnętrznej narracji wizualnej, tworząc film, który rodzi się w wyobraźni słuchacza.
Minialbum „Draped in the Hollow” otwiera świat SADFACE i stanowi fundament pod nadchodzący album długogrający „Tenebra Omnia Regit”, który ukaże się w 2026 roku.

