Sam Smith wspomina konflikt z Tomem Pettym. Dlaczego nie odpowiedział na jego list?

/ 31 sierpnia, 2026

Sam Smith po latach wrócił do konfliktu wokół swojego wielkiego hitu „Stay With Me”. Wokalista opowiedział o liście, który przed laty otrzymał od Toma Petty’ego, i przyznaje, że dziś żałuje, iż nigdy na niego nie odpowiedział.


Stay With Me” jest jednym z najważniejszych przebojów w karierze Sama Smitha. Piosenka ukazała się w 2014 roku i szybko stała się światowym hitem. Wkrótce po premierze słuchacze zwrócili jednak uwagę na podobieństwo refrenu do utworu „I Won’t Back Down” Toma Petty’ego z 1989 roku, którego współautorem jest Jeff Lynne.

Sprawa zakończyła się porozumieniem. Petty i Lynne zostali dopisani do grona autorów „Stay With Me” i otrzymali łącznie 12,5% udziału w tantiemach z utworu. Nie doszło przy tym do procesu sądowego.

Smith od początku twierdził, że nie znał wcześniej „I Won’t Back Down”. Jak tłumaczył, „Stay With Me” powstało pod wpływem jego własnych doświadczeń związanych z przygodnymi relacjami.

W nowym wywiadzie dla CBC artysta wrócił do wydarzeń z 2015 roku. Dzień przed galą Grammy w jego hotelowym pokoju pojawił się list od Petty’ego. Smith nie przyjął go wtedy dobrze:

Byłem wściekły, kiedy go przeczytałem. Taka jest prawda. To był mój pierwszy album i pierwsza szansa na sukces. Mogłem wreszcie zmienić swoje życie, spełnić marzenia i robić to, czego chciałem. Kiedy dowiedziałem się, co się dzieje, pomyślałem: to szalone. To okropne, że coś takiego może się wydarzyć.

W swoim liście Petty miał zwrócić uwagę, że na pianinie nie ma nieskończonej liczby dźwięków i że podobieństwa między piosenkami mogą się zdarzać. Smith nie potrafił jednak wtedy spojrzeć na jego słowa z tej perspektywy:

Kiedy to napisał, pomyślałem: skoro to rozumiesz, to dlaczego w ogóle do tej sytuacji doszło?

Dziś Smith interpretuje list zupełnie inaczej. Uważa, że Petty nie chciał go atakować ani pouczać. Przeciwnie – próbował go wesprzeć w trudnym momencie:

Teraz rozumiem, że chciał powiedzieć: widzę, przez co przechodzisz, i rozumiem, jak się czujesz. Po prostu przykro mi, że spotkało cię coś takiego.

Smith spojrzał też na siebie z tamtego okresu z dużym dystansem. Miał wtedy 22 lata i, jak sam mówi, był „trochę zadziorny”. Wokalista uważa dziś, że list był bardzo życzliwym gestem. Najbardziej żałuje jednak tego, że nigdy na niego nie odpowiedział.

Petty również publicznie wypowiadał się o sprawie w podobnym tonie. W 2015 roku zapewniał, że nie miał do Smitha żadnych pretensji:

Nigdy nie żywiłem do Sama żadnej urazy. Wszystkie lata, które spędziłem na pisaniu piosenek, nauczyły mnie, że takie rzeczy po prostu się zdarzają. Słowo „pozew” nawet nie padło i nigdy nie było to moją intencją. Sam postąpił właściwie.

Cała historia nie zaszkodziła „Stay With Me”. Piosenka stała się ogromnym sukcesem i przyniosła Smithowi cztery nagrody Grammy.

Obecnie Sam Smith skupia się na promocji swojego najnowszego, piątego albumu studyjnego „Hazel Eyes”, który ukazał się 21 sierpnia 2026 roku. Płytę zapowiadały single „My Guy”, „When He’s Gone”, „Oh Mother” i „Constant Companion”.

KOMENTARZE

Przeczytaj także