Sex Pistols bezlitośni dla Johnny’ego Rottena: „To nigdy się nie wydarzy”

/ 27 maja, 2026

Glen Matlock nie wierzy, że John Lydon kiedykolwiek wróci do Sex Pistols.


Basista legendarnej grupy opowiedział o relacji z dawnym wokalistą w związku z premierą dokumentu „I Was A Teenage Sex Pistol”. Film powstał na bazie na autobiografii Matlocka z 1996 roku. Muzyk został zapytany przez „Billboard”, czy on, Paul Cook i Steve Jones przyjęliby Lydona z powrotem do zespołu, gdyby ten chciał wrócić. Po chwili ciszy odpowiedział krótko:

To się po prostu nie wydarzy.

Matlock przyznał także, że John Lydon nie został nawet zaproszony do udziału w nowym filmie dokumentalnym. Basista wyjaśnił:

On już odszedł od Sex Pistols. Ale powodzenia dla Johna, ma teraz swoje Public Image. Ludzie mówią, że jesteśmy tribute bandem bez Johna, ale nas jest trzech, a on jest jedynym członkiem Public Image. Myślę, że sam zapędził się w kąt bardzo długiego korytarza.

Obecnie pozostali członkowie Sex Pistols nadal koncertują. Funkcję wokalisty pełni Frank Carter, znany między innymi z zespołów Gallows oraz Frank Carter and the Rattlesnakes.

Basista zasugerował również, że Sex Pistols mogą nagrać nowe utwory. Przyznał jednak, że czas działa na niekorzyść zespołu:

Chciałbym tego. Mam kilka utworów, to jeszcze nie są skończone piosenki, ale są przygotowane na wypadek, gdyby pojawiła się taka okazja. Myślę, że Frank też by tego chciał. Problem polega na tym, że Steve mieszka w Los Angeles, ja w Londynie, a Frank ciągle jest w trasie.

Dokument „I Was A Teenage Sex Pistol” trafił właśnie na Apple TV i Prime Video. Za reżyserię produkcji odpowiadają Andre Relis i Nick Mead. W dokumencie pojawiają się między innymi Billy Idol, Debbie Harry i Chris Stein z Blondie, nieżyjący już Clem Burke, Gary Kemp ze Spandau Ballet, Rat Scabies z The Damned czy Slim Jim Phantom ze Stray Cats. Film pokazuje rolę Matlocka w narodzinach punk rocka i jego wkład w historię Sex Pistols.

Glen Matlock współtworzył 10 z 12 utworów znajdujących się na legendarnym albumie „Never Mind the Bollocks, Here’s the Sex Pistols” z 1977 roku. Jeszcze w tym samym roku odszedł z zespołu. Przez lata jego wkład był jednak często pomijany, ponieważ największą uwagę mediów przyciągał Sid Vicious, który zastąpił go w składzie.

KOMENTARZE

Przeczytaj także