Show Harry’ego Stylesa za drogie? Kolega z One Direction żartuje z cen biletów

/ 29 stycznia, 2026

Podczas jednego z ostatnich koncertów w Las Vegas Zayn Malik najwyraźniej skomentował ceny biletów na koncerty swojego byłego kolegi z One Direction, Harry’ego Stylesa.


Podczas środowego występu w Las Vegas Malik zapytał publiczność:

Kto jest z Vegas? Kto jest z innego miejsca? Chcę podziękować każdemu z osobna za to, że jesteście tu ze mną dzisiaj. Mogliście być wszędzie, ale zdecydowaliście się spędzić ten wieczór ze mną.

Następnie artysta zażartował na temat wydatków fanów:

Mam nadzieję, że ceny biletów nie były zbyt wysokie – tak tylko mówię!

Wielu fanów odebrało te słowa jako aluzję do wysokich cen biletów na nadchodzące koncerty Stylesa na Wembley.

Przedsprzedaż biletów na letnie występy rozpoczęła się w tym tygodniu, a sprzedaż ogólna rusza 30 stycznia. Według Ticketmaster ceny biletów wynoszą od 44,10 funta (około 214 zł) do 466,25 funta (około 2 258 zł). Miejsce stojące na tyłach stadionu kosztuje 144,65 funta (około 700 zł), a stojące z przodu – 198,95 funta (około 964 zł). Natomiast bilety najbliżej sceny to wydatek około 280 funtów (około 1 353 zł).

Dla porównania, standardowe bilety na koncerty Zayna Malika w Las Vegas kosztują od 92,98 dolara do 223,39 dolara (około 335–804 zł), choć dostępne są także bilety „Premium” za 479,81 dolara (około 1 727 zł).

Reakcje fanów na komentarz Malika były mieszane. Wielu z nich pochwaliło komentarz muzyka i zwróciło uwagę na coraz wyższe ceny biletów na show Stylesa. Niektórzy bronili jednak bronili gwiazdora tłumacząc cennik popytem. Pojawiły się też komentarze, że Malik byłby hipokrytą, krytykując swojego kolegę, skoro jego własne bilety bywają droższe.

Obecnie Harry Styles promuje swoją czwartą solową płytę „Kiss All The Time. Disco, Occasionally”, która ukaże się 6 marca. Udostępnił już pierwszy singiel „Aperture” wraz teledyskiem. Po premierze krążka muzyk wyruszy we wspomnianą już trasę koncertową. Artysta zobowiązał się przekazać £1 z każdego sprzedanego biletu na fundusz LIVE’s levy, wspierający lokalne miejsca muzyczne w Wielkiej Brytanii.

KOMENTARZE

Przeczytaj także