Slash przyznał, że żal mu jest ludzi, którzy muszą w sklepach gitarowych słuchać tego riffu Guns N’ Roses.
Slash był gościem radia Q104.3 New York, w którym opowiadał, jak na początku lat 80. zaczął pracować w sklepie z gitarami wówczas denerwowało go, gdy ludzie przychodzili do sklepu i grali ciągle na gitarach pewne riffy.
Slash mówi:
To były „Stairway To Heaven” Led Zeppelin i “Smoke On The Water” Deep Purple. A także “Eruption” Van Halen. To także wkurzający riff, jeśli musisz słuchać go każdego dnia.
Na stwierdzenie prowadzących, że teraz jednym z takich riffów jest „Sweet Child O’ Mine” Slash odparł:
To naprawdę wkurzający riff (…). Ale jeśli to prawda to czuję się zaszczycony. Z drugiej strony szkoda mi tych ludzi, którzy tam pracują. Muszą słuchać tych różnych wpadek i fałszowania.
„Sweet Child O’ Mine” trafił na wydany w 1987 roku album „Apetite For Destruction” Guns N’ Roses, ale musiał minąć ponad rok, zanim stał się przebojem. Piosenka dotarła na sam szczyt notowania „Billboardu” jako jedyny utwór w dorobku Guns N’ Roses.
Otwierający ją riff należy do najsłynniejszych w muzyce rockowej.

