Slipknot oficjalnie potwierdził rozstanie z Sidem Wilsonem. Zespół opublikował w mediach społecznościowych krótkie oświadczenie, w którym poinformował o zakończeniu współpracy z muzykiem, jednak komunikat zniknął zaledwie kilka minut później.
Wczoraj późnym wieczorem w mediach społecznościowych Slipknota pojawił się krótki komunikat:
Ze skutkiem natychmiastowym Slipknot przestaje być związany z Sidem Wilsonem. Życzymy mu wszystkiego najlepszego w jego przyszłych przedsięwzięciach.
Choć wpis został szybko usunięty, jego treść zdążyła zostać zauważona i udokumentowana:

Informacja pojawiła się dokładnie dwa tygodnie po tym, jak TMZ poinformowało, że Wilson został na stałe wyrzucony ze Slipknot. Według wcześniejszych doniesień decyzja miała być efektem narastających problemów wewnątrz zespołu, w tym zachowania muzyka wobec pozostałych członków grupy.
TMZ twierdziło również, że Slipknot planował samodzielnie ogłosić odejście Wilsona na początku sierpnia, ale publikacja medialna pokrzyżowała te plany.
Już po pierwszych doniesieniach gitarzysta Jim Root zamieścił w mediach społecznościowych wymowny komunikat, któremu towarzyszył utwór Slipknot „’Til We Die”.
Nie wierzcie we wszystko, co czytacie. Zatrzymajcie się. Pomyślcie. Weźcie oddech. Dajcie sobie trochę czasu. Może. Po prostu może poczekajcie, aż pojawi się więcej informacji.
– napisał.
Wilson dołączył do Slipknot w 1998 roku, jeszcze przed premierą debiutanckiego albumu zespołu. Przez niemal trzy dekady występował jako #0, odpowiadając między innymi za skrecze, efekty dźwiękowe i dodatkowe partie elektroniczne. Był jednym z najbardziej charakterystycznych członków grupy, a poza Slipknotem występował również jako DJ Starscream.
